|
|
|
Redaktor: Waldo
|
|
04.10.2008. |
 Tylko głuchy fan muzyki metalowej nie zauważył, że od jakiegoś już czasu nastąpił renesans popularności thrash metalu. Czy to dobrze? Na pewno z jednej strony tak – bowiem młodzież ma szansę poznać tak wspaniałe grupy jak Forbidden, Dark Angel, Mekong Delta, Coroner czy Watchtower (o największych tego gatunku nawet nie wspominam) dzięki temu, że nowopowstałe zespoły nimi się inspirują. Z drugiej strony jednak zauważam już dość niebezpieczne zjawisko braku jakiejkolwiek tożsamości wielu z nowych zespołów. Ile w końcu można słuchać klonów Exodus. Dlaczego o tym piszę? Otóż dlatego, że z wielką przyjemnością chcę Wam, drodzy czytelnicy, zaproponować płytę praktycznie krańcowo odmienną od tego, czym żyje druga fala popularności thrash metalu. Płytę inspirowaną głównie muzyką Living Death, Mekong Delta, Destruction. Płytę zaawansowaną technicznie, kompozycyjnie. Płytę wymagającą wielkiego skupienia od słuchacza, lecz w zamian oferującą swoistą orgię dźwięków, wspaniałych wokali, wysmakowanych solówek i częstych zmian tempa. To album zdecydowanie na korzyść wyróżniający się na tle tego co dziś w światku metalowych jest tak popularne. Tym większą mam także przyjemność napisać, iż lider tego zespołu jest Polakiem! Panie i Panowie – polecam zdecydowanie trzecią płytę Panzer`Faust, zatytułowaną „Alles”. Niewiele powstaje teraz takich albumów i zapewnie niewiele jeszcze powstanie. Dlatego warto skupić uwagę na tych dźwiękach. Nie zawiedziecie się !
|
|